Ogarnął mnie czas wspomnień. Doszłam do wniosku, ze pogrążam się w nim aby nie myśleć o pewnych sprawach. Jak na razie skutkuje i powoduje masę dziwnych refleksji.
Pamiętam któreś lato, gdy na Helu zawitał zespół O-Zone. Swego czasu była to mója ulubiona rumuńskia(mołdawskia) grupa.
Nie pamiętam dokładnie, czy był to rok 2003 czy 2004. W każdym razie coś koło tego ;)
Nigdy bym wtedy nie przypuszczała, ze mogą przyjechać akurat tam. Ale stało się ;D
Dali bardzo energetyczny koncert, śpiewając swoje największe hity. Wybawiłam się wtedy za wszystkie czasy. I pomyśleć, że dowiedziałam się o nim dopiero tamtego dnia rano.
Bardzo długo potem nie mogłam wprost uwierzyć we własne szczęście!
Nie będę opisywała tutaj moich wrażeń dotyczących czasu po koncercie. Powiem tylko, że miałam do nich dobre dojście;D;D, a to dzięki mojemu wujkowi, który składał scenę.
Z biegiem czasu dochodzę do wniosku, że nie było to być może takie szczęście z pewnych powodów, których tu nie wymienię ;/
Szkoda, że zespół się rozpadł. Teraz nagrywają solowe projekty. Jednak zawsze będę twierdziła, że były z nich dobre chłopaki :) I nie chodzi tylko o muzykę. A propos muzyki.
Crazy Loop - Johanna (Shut Up!) [2008]
Vezi mai multe video din Muzica »
Arsenium - Rumadai [2008]
Vezi mai multe video din Muzica »
RadU - Doi Straini
Vezi mai multe video din Muzica »
Miłego słuchania ; ***
Wednesday, September 3, 2008
Tuesday, September 2, 2008
Hahaha! Very funny ;/
A ja myślałam, że nic mnie już nie zaskoczy.
Czasami zdarzają się jednak takie sytuacje, kiedy wprost nie możesz uwierzyć, że to się dzieje naprawdę... A jednak!
Idąc do szkoły i wchodząc do niej, byłam pewna, że zaczynam wspaniały dzień. Jednak dwie lekcje później byłam już w stu procentach pewna, iż ten dzień to istny koszmar ;/ Już na samą myśl, że musiałabym to tutaj opisywać, szlag mnie trafia!
Dlatego właśnie tego nie zrobię. Może innym razem.
Powiem tylko tyle, że pewne osoby rozdrapują moje rany, o których istnieniu już prawie udało mi się zapomnieć. Myślałam, że wreszcie zdołałam sobie pewnie sprawy poukładać, ale gdzie tam! Nie wiem, czy oni, a zwłaszcza ON, robią to naumyślnie i nie chcę wiedzieć.
Mężczyźni zawsze twierdzą, że kobiety są skomplikowanie i nie można ich zrozumieć. Więc ja się pytam: czy można zrozumieć mężczyznę? Odpowiedź jest jedna: NIE.
Hit na dziś z dedykacją dla tych wszystkich, którzy rozumieją pojęcie 'subkultura', co było dzisiaj moim drugim powodem do zdenerwowania.
A teraz Foo Fighters - Pretender
See ya ; **
Czasami zdarzają się jednak takie sytuacje, kiedy wprost nie możesz uwierzyć, że to się dzieje naprawdę... A jednak!
Idąc do szkoły i wchodząc do niej, byłam pewna, że zaczynam wspaniały dzień. Jednak dwie lekcje później byłam już w stu procentach pewna, iż ten dzień to istny koszmar ;/ Już na samą myśl, że musiałabym to tutaj opisywać, szlag mnie trafia!
Dlatego właśnie tego nie zrobię. Może innym razem.
Powiem tylko tyle, że pewne osoby rozdrapują moje rany, o których istnieniu już prawie udało mi się zapomnieć. Myślałam, że wreszcie zdołałam sobie pewnie sprawy poukładać, ale gdzie tam! Nie wiem, czy oni, a zwłaszcza ON, robią to naumyślnie i nie chcę wiedzieć.
Mężczyźni zawsze twierdzą, że kobiety są skomplikowanie i nie można ich zrozumieć. Więc ja się pytam: czy można zrozumieć mężczyznę? Odpowiedź jest jedna: NIE.
Hit na dziś z dedykacją dla tych wszystkich, którzy rozumieją pojęcie 'subkultura', co było dzisiaj moim drugim powodem do zdenerwowania.
A teraz Foo Fighters - Pretender
See ya ; **
Monday, September 1, 2008
First day of school
O rozpoczęciu roku szkolnego: krótko, zwięźle i... niekoniecznie na temat ;)
Miało zacząć się o godzinie 9.00, a nie zaczęło się w ogóle. Po raz pierwszy w ciągu tylu lat chodzenia do różnych szkół zdarzyło mi się, że było rozpoczęcie bez rozpoczęcia. Już tłumaczę, o co chodzi. Po prostu nie odbyła się żadna akademia. Nic. Zero. Nul. Nada. Niet.
Żadnej podnoszącej na duchy mowy od dyrektora, żadnych życzęń udanego roku szkolnego, żadnej przemowy zeszłorocznego przewodniczącego szkoły i- przede wszystkim- zero występu klas teatralnych, które cieszą się zwylke dużą popularnością, ponieważ wystawiają świetne przedstawienia.
Najzwyzaczniej w świecie poszliśmy do klas aby tam usłyszeć plan lekcji na kolejnych kilka dni i parę uwag, które były(zdaniem wicedyrektora, który przyszedł na zastępstwo za naszego wychowawcę) absolutnie niezbędne. Swoją drogą ciekawe, dlaczego nie było naszego wychowawcy. Podobno jutro ma przyjść. Echh...
Tak więc musieliśmy się wszyscy obejść smaczkiem na piękny występ na akademii. Tak bywa. Zero pozytywnych stron.
W dodatku ludzi, których na moje nieszczęście muszę nazywać "swoją klasą", niezbyt przyjaźnie się przywitali. Raczej patrzyli na mnie i moje koleżanki jak na eksponaty w galerii. Heh, ogólnie rzecz biorąc mam to gdzieś ;) Ja naprawdę mam przyjaciół ;P Zwisa mi i powiewa, że ktoś jest zazdrosny(Oh, God! jakie to głupie ;/) albo rości sobie jeszcze inne problemy co do osoby mojej i moich koleżanek. Ich problem ;D Ja sobie spokojnie żyję. No! chyba, że ktoś ten spokój zakłóci. Wtedy lepiej niech się trzyma z daleka. Ale to tak na marginesie ;)
Jest jak jest i na razie bez większych zmian.
Niedługo zapisuję się na pewnien kurs, ale to na razie tajemnica. It's a secret ;) Powiem, jak wszystko się uda.
Zarzucam jakąś nutę na dziś, żeby zmienić nastrój.
Avril Lavigne - I Don't Have To Try
Miłego wieczoru. Bye, people ; ***
Miało zacząć się o godzinie 9.00, a nie zaczęło się w ogóle. Po raz pierwszy w ciągu tylu lat chodzenia do różnych szkół zdarzyło mi się, że było rozpoczęcie bez rozpoczęcia. Już tłumaczę, o co chodzi. Po prostu nie odbyła się żadna akademia. Nic. Zero. Nul. Nada. Niet.
Żadnej podnoszącej na duchy mowy od dyrektora, żadnych życzęń udanego roku szkolnego, żadnej przemowy zeszłorocznego przewodniczącego szkoły i- przede wszystkim- zero występu klas teatralnych, które cieszą się zwylke dużą popularnością, ponieważ wystawiają świetne przedstawienia.
Najzwyzaczniej w świecie poszliśmy do klas aby tam usłyszeć plan lekcji na kolejnych kilka dni i parę uwag, które były(zdaniem wicedyrektora, który przyszedł na zastępstwo za naszego wychowawcę) absolutnie niezbędne. Swoją drogą ciekawe, dlaczego nie było naszego wychowawcy. Podobno jutro ma przyjść. Echh...
Tak więc musieliśmy się wszyscy obejść smaczkiem na piękny występ na akademii. Tak bywa. Zero pozytywnych stron.
W dodatku ludzi, których na moje nieszczęście muszę nazywać "swoją klasą", niezbyt przyjaźnie się przywitali. Raczej patrzyli na mnie i moje koleżanki jak na eksponaty w galerii. Heh, ogólnie rzecz biorąc mam to gdzieś ;) Ja naprawdę mam przyjaciół ;P Zwisa mi i powiewa, że ktoś jest zazdrosny(Oh, God! jakie to głupie ;/) albo rości sobie jeszcze inne problemy co do osoby mojej i moich koleżanek. Ich problem ;D Ja sobie spokojnie żyję. No! chyba, że ktoś ten spokój zakłóci. Wtedy lepiej niech się trzyma z daleka. Ale to tak na marginesie ;)
Jest jak jest i na razie bez większych zmian.
Niedługo zapisuję się na pewnien kurs, ale to na razie tajemnica. It's a secret ;) Powiem, jak wszystko się uda.
Zarzucam jakąś nutę na dziś, żeby zmienić nastrój.
Avril Lavigne - I Don't Have To Try
Miłego wieczoru. Bye, people ; ***
Sunday, August 31, 2008
Last day of vacation
Tak, tak moi drodzy! Dzisiaj jest ostatni dzień wakacji 2008! :D
Mam nadzieję, że wszyscy wyszaleli się podczas tych dwóch i pół miesiąca za wszystkie czasy i niczego sobie nie żałowali. Te wakacje zawsze będziemy miło wspominać ;) Jesteśmy wypoczęci i gotowi, by podjąć nowe wyzwania w roku szkolnym 2008/2009. Spędźmy ten dzień miło niezależnie od tego, gdzie się akurat znajdujemy :) Ale nie przesadźmy; jutro rozpoczęcie roku. Musimy wyglądać idealnie ;P I tym samym wejść powoli w nowy rok szkolny. Czeka nas duzo nowych wrażeń, wygranych i przegranych, radości i zmartwień, ale pamiętajmy o jednym: kolejne wakacje juz za 10 miesięcy! Wtedy odbijemy się za wszystkie czasy ;D
Teraz życzę wszystkim wspaniałego ostatniego dnia wakacji i udanego roku szkolnego ; **
Mika - Happy Ending (2007)
Vezi mai multe video din Muzica »
Foo Fighters - Next Year
; ***
Mam nadzieję, że wszyscy wyszaleli się podczas tych dwóch i pół miesiąca za wszystkie czasy i niczego sobie nie żałowali. Te wakacje zawsze będziemy miło wspominać ;) Jesteśmy wypoczęci i gotowi, by podjąć nowe wyzwania w roku szkolnym 2008/2009. Spędźmy ten dzień miło niezależnie od tego, gdzie się akurat znajdujemy :) Ale nie przesadźmy; jutro rozpoczęcie roku. Musimy wyglądać idealnie ;P I tym samym wejść powoli w nowy rok szkolny. Czeka nas duzo nowych wrażeń, wygranych i przegranych, radości i zmartwień, ale pamiętajmy o jednym: kolejne wakacje juz za 10 miesięcy! Wtedy odbijemy się za wszystkie czasy ;D
Teraz życzę wszystkim wspaniałego ostatniego dnia wakacji i udanego roku szkolnego ; **
Mika - Happy Ending (2007)
Vezi mai multe video din Muzica »
Foo Fighters - Next Year
; ***
Saturday, August 30, 2008
Why?!?!?!
I co? I mam wnerwa od rana!!!
A co mnie tak wkurzyło?! To, że jutro pierwszy raz w historii są Hity Na Czasie w Katowicach, a prawdopodobnie nie będę mogła jechać! Przecież to jest 15 minut drogi z Sosnowca!! Chyba się zastrzelę... Zachciało się moim rodzicom raptem wizyt u rodziny :/
Na dodatek moja mama już któryś dzień z rzędu zrywa mnie rano z łóżka pod pretekstem jechania na zakupy do kolejnego centrum handlowego. Argh!
Jeszcze się nawet rok szkolny nie zaczął, a ja już mam dość wszystkiego!
Muszę coś wymyślić, bo zwariuję. Może poczytam książkę? A nie! przecież muszę zaraz jechać do marketu!
Złośliwość losu? Bardzo możliwe, ale czasami i mnie powinno się- dla odmiany- zdarzyć coś dobrego. A może ja po prostu nie dostrzegam tych dobrych stron? Cóż...
Wychodzi na to, że ostatni dzień wakacji spędzę w domu. Nie ma co! Trzeba coś sobie zorganizować ;) Bye ; ***
A co mnie tak wkurzyło?! To, że jutro pierwszy raz w historii są Hity Na Czasie w Katowicach, a prawdopodobnie nie będę mogła jechać! Przecież to jest 15 minut drogi z Sosnowca!! Chyba się zastrzelę... Zachciało się moim rodzicom raptem wizyt u rodziny :/
Na dodatek moja mama już któryś dzień z rzędu zrywa mnie rano z łóżka pod pretekstem jechania na zakupy do kolejnego centrum handlowego. Argh!
Jeszcze się nawet rok szkolny nie zaczął, a ja już mam dość wszystkiego!
Muszę coś wymyślić, bo zwariuję. Może poczytam książkę? A nie! przecież muszę zaraz jechać do marketu!
Złośliwość losu? Bardzo możliwe, ale czasami i mnie powinno się- dla odmiany- zdarzyć coś dobrego. A może ja po prostu nie dostrzegam tych dobrych stron? Cóż...
Wychodzi na to, że ostatni dzień wakacji spędzę w domu. Nie ma co! Trzeba coś sobie zorganizować ;) Bye ; ***
Subscribe to:
Posts (Atom)