Thursday, August 28, 2008

Like a kid

Jak wspaniale jest oderwać się czasami od codzienności i... po prostu iść z przyjaciółką i jej siostrzeńcami na plac zabaw.
Patrząc na te wszystkie dzieci uświadomiłam sobie, że przecież ja też kiedyś byłam taka mała.
A jaką dzieciaki miały radochę, kiedy zaczęłyśmy im puszczać bańki, hehe ;P Latały szczęśliwe po całym placu i skakały próbując je schwycić. Przeuroczy obrazek do zdjęcia; jak słowo daję. Echh... Gdybym tylko miała wtedy aparat ;)
Pozatym, miło było spotkać się wreszcie z przyjaciółką po prawie dwóch miesiącach, jakie spędziłam na Helu.
A teraz z innej beczki.
Pojechałam rano do Katowic odebrać paszport dla mnie. Fakt! Powinnam była zrobić to już dawno. Idąc ulicą spotkałam kolezankę, tak więc razem załatwiłyśmy wszystkie sprawy i wracając na przystanek, przeżyłyśmy mega szok!
Jeszcze raz powtarzam: Nie nazywam się Tracy Hutson!!! Ja nawet nie wyglądam jak ona!
A moja koleżanka już tym bardziej nie wygląda jak Paige Hemmis!!!
I nie! nie znamy Ty'a!!!
Nie wiem skąd to się wszystko bierze. Ludzie powariowali! Bo co to znaczy, żeby parę obcych ludzi(nawet nie zdążyłam się im dobrze przyjżeć, bo wszystko działo się szybko) podbiegało do ciebie na ulicy i wmawiało ci zawzięcie, że jesteś kimś, kim nie jesteś! Zwłaszcza znaną amerykańską projektantką i architektem wnętrz!!! Excuse me, ja naprawdę z miłą chęcią wybudowałabym co poniektórym piękny dom albo urządziła mieszkanie, ale nie mam(jak na razie) ku temu sposobności. Więc, please, pofolgujcie!
Choć z drugiej strony powinnam się cieszyć, że porównuje się lub bierze mnie za osobę medialną. A ja myślałam, że już nic mnie jak na razie nie zaskoczy. Cóż... pomyliłam się ;P
Tymczasem nowa piosenka Akcent:
Stay With Me
http://www.trilulilu.ro/papyy/d15e15984f5721
Miłego wieczoru wszystkim życzę ;) See ya ; ***